KOTY - WSTĘP

To, że koty są fascynujące, wie każdy. Prawie każdy. To znaczy, istnieje obiegowy pogląd, że koty są fascynujące. Źródeł owej fascynacji poszukuje się w kociej niezależności, tajemniczości, czy nawet mroczności oraz w bezpretensjonalnym wdzięku.

Niezależność definiuje się najczęściej jako nieuleganie ludzkim zachciankom, skierowanym przede wszystkim na zawłaszczenie drugiej istoty i sprowadzenie jej do roli posłusznego wykonawcy pomniejszych zleceń („przynieś piłkę!”), sztuczek („leżeć!”) lub całych sekwencji kinetyczno-statycznych („przynieś piłkę i leżeć!”). Dygresja: przykłady w nawiasach tylko z pozoru dotyczą innego rodzaju istot, przedstawicieli których określa się potocznie mianem „najlepszy przyjaciel człowieka”.

Tajemniczość jest kwestią nieco bardziej skomplikowaną, gdyż zawiera dwa składniki: indywidualne doświadczenie kontaktu i kontekst kulturowy. „Ale ten kot się na mnie patrzy!”, „Patrz, jakie ma oczy!”, „Gdzie on się znowu schował?”, „ – Kochanie, ktoś wyniósł mięso z kuchni. – Skąd wiesz? – No bo teraz jest w łazience.”. Podobne przykłady można by mnożyć w nieskończoność. Wszystkie one konstytuują ową tajemniczość w wymiarze indywidualnym. A co z kontekstem kulturowym? Część kulturowych metafor to adaptacja wniosków wynikających z obserwacji natury na potrzeby opisu zjawisk w obrębie kultury. Kot to drapieżnik, który poluje najczęściej w nocy. Jest zabójczo szybki i skuteczny. Rozziew pomiędzy obrazem nonszalancko wygrzewającego się w słońcu kota a sceną jego błyskawicznego ataku na swoją ofiarę budzi respekt i porusza wyobraźnię. Nic więc dziwnego, że koty bardzo często pojawiają się w obszarach granicznych sacrum i profanum. Widuje się je jako istoty towarzyszące szamanom podczas praktyk inicjacyjnych. W razie potrzeby przeprowadzają one dusze zmarłych przez granicę świata i zaświatów (kot jako psychopompos) lub – po prostu – użyczają swojej postaci, by dusze ludzkie mogły się w nie wcielić. Z powrotem (z zaświatów do świata) powracają jako wcielenia duchów różnej maści, także tych złych. Niejednoznaczne związki kotów ze sferą sacrum generowały ludzką miłość i uwielbienie oraz nienawiść. Ta skrajność emocji jest również ważną składową opisywanej tu tajemniczości.

Bezpretensjonalny wdzięk pozostawiam bez komentarza. Wystarczy przecież tylko spojrzeć.

Zapraszam do lektury artykułów tego działu, które pogrupowałem w trzy poddziały:

CZŁOWIEK
Świat kota widziany oczyma człowieka. Mam przyjemność dzielić mieszkanie z kilkoma przedstawicielami tego gatunku. I jest o czym pisać.

KOCIE SPRAWY
Dość ryzykowna próba spojrzenia na kocio-ludzki świat z perspektywy nie-człowieka. Bliżej prawdy będzie chyba stwierdzenie, że jest to pewne ludzkie wyobrażenie kociej natury i umiejscowienie jej – o zgrozo – w obrębie autentycznego kociego bytu.

OPOWIEŚCI
Świat literatury z kotem w roli głównej. Krótkie wyimki z dzieł znanych autorów i własnoręczne próbki literackie bez żadnych pretensji.

Miłej lektury.